Leżał mi w szafie spory kawałek batystu bawełnianego. Taki batyst jest bardzo kłopotliwą tkanina, delikatny lekko przeźroczysty cienki. Ciężko wymyślić cokolwiek żeby z niego uszyć, zwłaszcza dla osoby która tak jak ja rzadko UBIERA się jakoś specjalnie. A z drugiej strony tkanina jest dobrej jakości i szkoda by było ją zużyć na formy czy jakąś inną głupotę. Chodziło za mną i chodziło, aż ostatnio nadepnęło. Kiedyś dawno temu (około roku 2005) miałam śmiały pomysł zrobić sobie komplet włoskich ciuchów na wiek XV. Zrezygnowałam z niego z różnych względów, ale została mi fascynacja damskimi koszulami z tego okresu (bardzo podobnymi do elżbietańskich). No i jak już dojrzewałam do tego żeby oddać komuś ten batyst to przyszła do mnie taka koszula i powiedziała zrób mnie. Zmierzyłam ile mam tkaniny, pogrzebałam trochę w sieci, poznajdowałam zdjęcia i stwierdziłam ze oryginalne koszule są fajne, ale ja bym wolała taką bardziej. No to jest taka bardziej
Wykrój opart na tym. Prosty jak budowa cepa (tak wiem że cep to dosyć skomplikowane urządzenie) Komplikacje pojawiły się bo po
1 nie chciałam mieć gumki ani ściągać dekoltu tasiemką. Trzeba wiec było splisować na sztywno i obszyć brzeg żeby wyglądało ładnie. Po obszyciu wyszło na to że cokolwiek zrobię nie będzie to wyglądało jakoś imponująco, a dodatkowo okazało się że brzeg rękawów wymaga jakiegoś ładnego wykończenia (bo self edge w batyście jest cienki i się zwija jak wąż), tak więc pogrzebałam w swoich zapasach i wyciągnęłam z nich koronkę która znalazła się dookoła rękawów i dekoltu
2 rękawy oryginalnie miały być ściskane tasiemką, ale okazało się że po zrobieniu tunelu nawet tak cienki materiał bardzo źle się ściska, tak wiec wciągnęłam w tunele gumkę.
3 okazało się że koszula jest za długa i nie mogę wykorzystać self edge jako dolnej krawędzi wiec musiałam obciąć dół i go obszyć
4 musiałam w trakcie szycia dwa razy wymienić igłę w maszynie.
niemniej efekt jest zadowalajacy, co widać na poniższych zdjęciach
3, 5 metra bawełnianego batystu o szerokości 90 cm + 4 metry bawełnianej koronki, kawałek gumki do majtek (białej).
Strony
2015/11/02
2015/10/30
Pilotka
Nie to żebym zawsze marzyła o pilotce, uszyłam ją z trochę innego powodu. Uszyłam ją z powodu steampunkowego. Jednym z elementów stylistyki steampunkowej są piraci powietrzni, a oni nie mogą się obyć bez pilotek i gogli. O goglach napisze następnym razem teraz będzie o pilotce. Jest kilka sposobów krojenia takich czapek. Wybrałam chyba najprostszy z trzech kawałków; boczki i pasek przez środek. Teoretycznie miałam ją zszyć całą na maszynie, a tu dupa, moja maszyna odmówiła szycia skóry (w tej chwili odmówiła szycia czegokolwiek) mimo że była to cienka i delikatna skórka ubraniowa. Tak wiec uszyłam to cholerstwo ręcznie (mówiłam już kiedyś że nienawidzę szyć skóry, jeśli nie to mówię teraz). Na maszynie udało mi się zeszyć podszewkę czyli farbowaną w łupinach orzecha flanelę. Brzeg obszyty jest paskiem skóry, nauszniki wypchałam tymi samymi kulkami co zabawki, sprzączka pochodzi z kolekcji mojej ciotki która namiętnie rozmontowywała paski od zegarków (nie wiem czemu, nie pytajcie starsze panie czasem mają swoje dziwactw)
Jest lekko niezgrabna ale to kwestia kroju ładniej wyglądałaby skrojona z czterech części, Jest tak uszyta żeby w razie potrzeby zapięła się pod brodą (chociaż dziurek w pasku do zapinania nie zrobiłam).
Uszyta z czarnej skóry ubraniowej i brązowej flaneli wełnianej, szyta ręcznie i maszynowo.
Jest lekko niezgrabna ale to kwestia kroju ładniej wyglądałaby skrojona z czterech części, Jest tak uszyta żeby w razie potrzeby zapięła się pod brodą (chociaż dziurek w pasku do zapinania nie zrobiłam).
Uszyta z czarnej skóry ubraniowej i brązowej flaneli wełnianej, szyta ręcznie i maszynowo.
2015/10/18
Reinkarnacja nietoperza telefonicznego
Jak napisałam jest to reinkarnacja nietoperza telefonicznego, poprzedni umarł z powodu wyprucia z niego wypchania po przetarciu się filcu. Niestety zabawki filcowe (w każdym razie z filców poliestrowych) są średnio trwałe, jeśli bardzo intensywnie się ich używa, a noszenie takiego małego wypchańca przy telefonie zdecydowanie skraca mu życie.
Jest nie do końca kpią poprzedniego, bo zgubiłam wykrój i musiałam go zrobić jeszcze raz. Ale myślę że się swojej nosicielce spodoba
Jest nie do końca kpią poprzedniego, bo zgubiłam wykrój i musiałam go zrobić jeszcze raz. Ale myślę że się swojej nosicielce spodoba
2015/10/16
Po warsztatowe
Informacja dla uczestników warsztatów zabawkarskich na Imladrisie, Jeżeli potrzebujecie jakiejkolwiek pomocy w wykończeniu waszych zabawek, odezwijcie się. Odpowiem pomogę pokażę.
2015/10/01
2015/09/29
2015/09/24
Imladris
Zanim Imladris coś innego konkretnie czas, a właściwie brak czasu. Na pisanie o nowościach. Bo pisanie o nowościach znaczy że muszę wziąć i zrobić zdjęcie obrobić je itd. A mam zrobiona parę rzeczy i nie tylko czasu nie mam na zdjęcia i obróbkę więc czekające na pokazanie. Poczekają jeszcze chwilę. Bo teraz ważniejsze jest to że.....
Imladris jest za chwile
Mam na nim warsztaty
Więc jak ktoś chce się czegoś nauczyć o robieniu pluszaków zapraszam
Niedziela godzina 12:30 Zbrojownia.
A tu idźcie po więcej informacji
Imladris jest za chwile
Mam na nim warsztaty
Więc jak ktoś chce się czegoś nauczyć o robieniu pluszaków zapraszam
Niedziela godzina 12:30 Zbrojownia.
A tu idźcie po więcej informacji
Subskrybuj:
Posty (Atom)