Strony

2020/11/29

Łosie w postaciach różnych

 Głównie jedne, w postaci poduszki. O takiej

Jako ze to poduszka to szyty maszynowo z polaru, wykończenia ręczne, wypchane sztucznym puchem. Jeszcze zbliżenie


Jeśli wydaje wam się że łoś się uśmiecha, TO NIE UŚMIECH TO ZARYS PYSKA.


2020/11/18

Kochanie powiekszyłam totora

Ze względu na przemożną chęć zrobienia pełnego zestawu totorów (O,Cho i Chibi) uznałam że duży Totor (czyli O z takim robalem na górze, nie wiem jak się to mówi) musi być większy bo to do niego przyrównuje się wielkość innych i jak jest mały to najmniejszego totora mogłabym najwyżej sfilcować igiełkowo, czego jeszcze nie umiem. Więc powiększyłam go


Oryginał miał około 20 cm z uchem, Nowy ma około 27,5 cm. Na zdjęciach widać dwa różne, nie mieni wam się w oczach. 

Zbliżenia zbliżenia na wykończenia




Jak zwykle szyte ręcznie z polaru wypchane sztucznym puchem wykończone bawełną do haftu.
I zębaty uśmiech na pożegnanie.

2020/02/28

Cytrynki

Cytryna pojawia się kiedy twój polar jest NUDNY i od razu świat jest bardziej żółty.

Kolor tej bluzy jest w rzeczywistości nieco bledszy, sprawia wrażenie wypłowiałego. Więc naszycie na plecy cytryn wydawało mi się dobrym pomysłem, po wykonaniu nadal uważam że był dobry.
Cytryny wycięto i listki są z polaru, bluza to jakiś model polarowej Quechuaty z Decathlonu, model z przed roku lub straszy, więc nie wiem jaki (zwłaszcza że ma wycięte metki). Szyte ręcznie.

i jeszcze jedne rzut oka na cytrynki

2020/02/22

Prezent

Czasem szyję coś z myślą o prezencie, prezencie niespodziance. Tak było w przypadku tego żółwia. Miał być prezentem niespodzianką na Mikołaja, oczywiście był spóźniony, ale ja tak miewam. Mimo że spóźniony dopłynął do nowej właścicielki, wiec go wam pokazuję

 Uszyty z polaru, co ułatwia pranie, nie ma oczu z koralików (małe dzieci maja tendencje do odgryzania takich oczek) tylko haftowane. Szyty ręcznie wypchany sztucznym puchem.

2019/10/10

2019/10/08

Kerbal

Pewien mały chłopiec uwielbia Kerbale i pewna całkiem duża ciotka postanowiła mu Kerbala uszyć. Dla tych co nie wiedza kto zacz ten Kerbal zerknijcie tu Space Program . Kerbal o którego chodziło wygląda tak

Dużo czasu zajęło mi zaprojektowanie ciałka, ale tak naprawdę zawiesiłam się na głowie i to z głupiego powodu, nie wiedziałam czy wystarczy mi materiału. I jak się już wściekłam na ten projekt ostatecznie to sprawdziłam że nie tylko mi wystarczy, wręcz będę miała lekki zapas (wierzcie mi długotrwały stres robi ludziom dziurki w mózgu). Problem z ciałkiem był tylko taki że szyłam je dwa razy, raz jako gołego Kerbala i na to założyłam ciuszek, żeby był choć trochę pomarszczony, efekt jest następujący

nawet mi to pomarszczenie wyszło, zrezygnowałam natomiast z uprzęży bo za diabła nie byłam w stanie znaleźć ilustracji dobrze pokazującej jej tył.

tak wiec z tyłu mamy trochę fałd, fryzurę i nic więcej.
na zdjęciu z boku widać ze fryz ma bardzo klasyczny.
Szyte z flauszu, flaneli, sukna i tkaniny wełnianej. Wypchane sztucznym puchem wykończenia muliną bawełnianą i filcem poliestrowy.

ps. tak w zamówieniu szczególny nacisk położono na jego ZEZA

2019/09/29

Moja torba

Potrzebna była mi torba tak normalna nie wagon na kółkach i nie torebka na bal. Torba z uszami
O takiej
Historia tej torby zaczyna się dawno temu, kiedy z nogawek jeansów zrobiłam zasłony na drzwi do pokojów i  pokrowce na fotele. Drzwi i foteli już nie mamy ale pozszywane z jeansu paski mi zostały. I wykorzystałam je. Wycięłam całą torbę, paski wyciągnęłam też z odzysku. Kupiłam tylko suwak i podszewkę.

Ta kieszeń jest użytkowa, kraciasty materiał jest naszyty na duże dziury w tkaninie.

Paski zabezpieczyłam pasami  jeansu wiec powinny długo przetrwać. Jedyne czego brakuje to długi regulowany pasek na ramię, i będę musiała sobie taki uszyć.