Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gadanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gadanie. Pokaż wszystkie posty

2025/01/28

Warsztaty pluszakowe

 .... tak wiem warsztaty były w zeszłym roku

W listopadzie. Na Imladrisie. 

Do napisania zebrałam się dopiero teraz (cieszcie się że w ogóle się zebrałam). Po prostu uznałam że jednak szkoda żeby takie śliczne stworki się zmarnowały. Tytuł warsztatów brzmiał "Moja roślinka ma nogi!?". Oczywiście ja będąc mną mam zdjęcia ale nie wiem do kogo należą stworzonka (poza jednym). Jak ktoś wie czyje jest czyje proszę o info. 


Oto pan Kalarepa, szyty z polaru, oczy i stopa z filcu, zdobiony koralikami, wypchany sztucznym puchem. Znam go osobiście, siedzi mi na biurku.

szyty z filcu, wypchany sztucznym puchem.


szyty z filcu i polaru, wypchany lekko sztucznym puchem.


szyte z polaru i filcu, prawie nie wypchany. 

Nie są to wszystkie zabawki z warsztatów, tylko te które były w momencie zakończenia warsztatów gotowe.  

 

2024/06/12

Obrazki

Namalowałam swojemu potomkowi obrazki do pokoju. 


 Malowany farbami akrylowymi, kanwa bawełniana, gruntowana, rozmiar 40cm na 30 cm

 Malowany farbami akrylowymi, kanwa bawełniana, gruntowana, rozmiar 18cm na 13 cm

 

Malowany farbami akrylowymi, kanwa bawełniana, gruntowana, rozmiar 30 cm na 21 cm.

Wszystkie podobrazia są z recyklingu, dlatego mogą mieć nietypowe rozmiary.

Postacie na obrazki wybrał potomek


2022/12/30

Rękawiczki

Ciuszek na zdjęciu jest stary ma całe 5 lat. Uszył go mój małż. Tam gdzie mogłam pomagałam. Komplet składa się z gorsetu i spódnicy w błękitno czarnym kolorze, czarnej halki z falbanami czarnej koszuli, tiurniura typu "Phantom", melonika, okularów zrobionych przez nas oboje i rękawiczek które uszyłam ja. 

Rękawiczki są bez palców, uszyte są ręcznie z flaneli wełnianej. Bawełniana koronka w kolorze kremowym. 

Na zdjęciu jeszcze moja walizka z sztucznego krokodyla i pożyczona parasolka (niestety nikt nie miał czarnej). 


ps. tak wiem nie powinnam mieć okularów na nosie skoro mam gogle



 


2021/01/18

Konkursu ciąg dalszy

 W piątek dotarła do mnie nagroda z konkursu. Wygląda tak 

Poza pięknym pudłem z 36 kolorami Talii i paczką mulin dostałam też jedne duży kalendarz ścienny trzy małe kieszonkowe, katalog produktów i książeczkę z próbnikiem kolorów muliny i tabelka nowej i starej numeracji mulin. 

ps. Pudełko na nici do szycia jest zajebieszcze


2019/10/10

2018/08/06

...

Są takie chwile
Kiedy trzeba się przyznać że są rzeczy których nie umiem zrobić
właśnie mnie dorwało
Od pół roku próbowała zrobić model masywu K2, i konkursowo poległam. Nie umiem i tyle
A jeszcze mam obawy że mój talent (jeśli jakiś posiadam w tej kwestii) się na mnie obraził i nie chce współpracować nawet przy prostych projektach.

2018/02/10

Druty

Druty Mi Umarły. Była na nich robótka. Dobrze że miałam drugie takiej samej średnicy, bo kamizelka poszła by się paść

2017/12/01

Komunikacja

Pytanie : Co zrobić jeśli próbujesz się ze mną skontaktować i nie odpowiadam?
Odpowiedź : Zmień kanał komunikacyjny. Twój meil mógł trafić do spamu, twój komentarz na blogu również. Facebook mógł zeżreć twoja wiadomość, choć mała szansa żeby zeżarł komentarz.

2017/10/20

Relacja z warsztatów


14 października w trakcie odbywającego się w Krakowie Imladrisu (zwanego również weekendem z fantastyka) odbyły się Czwarte warsztaty zabawkarskie.
Od razu się przyznam że jestem z nich zadowolona ambiwalentnie.
Dużo osób wyszło z wykonanymi bądź wykonanymi w dziewięćdziesięciu kilku procentach zabawkami. Widziałam że uczestnicy byli zadowoleni, mieliśmy naprawdę dobre światło. Dobrze dobrałam zabawki, niczego mi nie zabrakło i ludzie mieli z czego wybrać. Natomiast wstyd się przyznać, ale konkursowo położyłam część teoretyczną, prezentacja była chaotyczna nie bardzo wprowadzająca, mówiłam jakbym nie wiedziała co w niej mam, jest to element który zadecydowanie muszę poprawić.






A tu drobna próbka z czym wyszli uczestnicy


W przyszłym roku na piątą rocznicę szykuję pewną zmianę w formule (minimalna) i obiecuję że zrobię lepsza prezentację

ps. zdjęcia wykonane przez mojego Małża 

2017/10/09

Warsztaty

Jak ktoś jest zainteresowany tegorocznymi warsztatami zabawkarskim na Imladrisie
Proszę się zapisywać tutaj bo liczba miejsc jest ograniczona

2017/07/24

Eksperymenty

Czasem zdarza mi się że projekt który robię jest dla mnie na tyle skomplikowany ze potrzebuje przetestować jak będzie wyglądał przed cięciem kupionego specjalnie na niego materiału. Na początku pracowałam w ten sposób praktycznie ze wszystkim. Tak powstał Ślimak Kobiety Ślimaka, tak powstał Gecko, Złomen i Człowiek Beton Katera i parę innych projektów. Im większa mam wprawę tym rzadziej robię testy wykrojów i czasem jest z tego dużo zabawy zwłaszcza jak mi coś nie wyjdzie. Pokaże wam trzy takie kwiatki.


(tak wiem że to łysa świnka morska, jest tu z powodów instruktażowych). Powyżej macie świnkę morska, poniżej moje próby uszycia świnki morskiej 


 Obie jak widać niezbyt udane


A na dodatkowych zdjęciach widać jak bardzo NIE UDANE.

A teraz coś lepszego

miała być foka taka jak ta na zdjęciu.

a jest skrzyżowanie delfina z czymś dziwnym.

Najgorsze w tych eksperymentach jest to ze zaginął mi gdzieś wykrój na świnię  morską i będę musiała go narysować raz jeszcze. Tak wiec oczekujcie kolejnej porcji śmiesznych stworzeń.  

2016/10/14

Warsztaty

8 października w trakcie odbywającego się w Krakowie Imladrisu (zwanego również weekendem z fantastyka) odbyły się Trzecie warsztaty zabawkarskie. O poprzednich pisałam zwykle zanim się odbyły i nie miałam już zdjęcie z samych warsztatów. Tym razem było dużo lepiej. Tak więc pokażę ich trochę.

 Na początek była pogadanka, jak większość nauczycieli nie mogę się powstrzymać przed wykładem.

Tym razem ilość miejsc na warsztatach była ograniczona i każdy uczestnik dostawał skrojoną zabawkę. 



Różne osoby miały różne problemy na warsztatach, niektórym pokazywać trzeba było jak się szyje innym tylko pokazać jak dane rzeczy się składa do zszywania. Konkludując, żółw jest fajny, ale trudniejszy do zszycia niż delfin, a rekin jest z kolei trudny do przewrócenia na prawą stronę po zszyciu.









Jak widać różne też było tempo zszywania i wykańczania.
Do konkluzji muszę dołączyć też:
- BRAĆ WIĘCEJ WYPCHANIA!!!! bo dwie osoby dokończyły swoje zabawki dopiero w niedziele i nie mam ich na zdjęciach
- więcej IGIEŁ i nożyczek
- mój małżonek wyjątkowo nietrafnie wybiera jakie zabawki mogą się podobać uczestnikom, wiec im bardziej się będzie krzywił w przyszłym roku tym więcej będzie danej zabawki
- muszę wymusić na organizatorach inna salę, oświetlenie w tej z której korzystaliśmy było..... no nie będę się wyrażać jakie było

Poza tym warsztaty uznaje za bardzo udane.

2016/07/25

Gołomp

Tak wiem tytuł z błędem to takie niskie. Ale nie mogłam się powstrzymać. Tak po prawdzie nie mam po co się powstrzymywać, gdyby moje dykteryjki was nie bawiły to byście tu nie zaglądali (koniec głupiego gadania).
Więc wracamy do gołębia. Do zamówienia dołączone były rysunki, z określoną kolorystyka. Trzy razy przejrzałam dostępne mi materiały i okazało się że szyje go z polaru bo wełny we właściwym kolorze nie mam. Polar jest mniej kłopotliwy niż tkanina wełniana bo nie trzeba aż tak mocno pilnować kierunku wycinania wykroju. Ale jak zauważycie na zdjęciach i tak trochę trzeba, na szczęście lekkie skrzywienie szyj dodaje mu charakteru. Polar ma jeszcze jedną wadę, bardzo ciężko się go przeszywa ręcznie gdy jest więcej niż dwie warstwy. Ale kolega powstał, został oddany swojej pani a teraz mogę go zaprezentować.

 
 

Ciało z jasno i ciemno szarego polaru. Krawat wełniana flanela, dziób filc poliestrowy, woskówka nad dziobem gruba przędza wełniana, oczy czerwone koraliki, stebnówki na skrzydłach i ogonie mulina bawełniana. Wypchany sztucznym puchem. Wysokość około 25 cm.


ps.

a to fotka z wakacji. Rosiczka sfotografowana w rezerwacie ścisłym Bór na Czerwonym w okolicach Nowego Targu.



2016/06/25

Ogródek

Tak jakoś wyszło, że nie bardzo mam co pokazać z zabawek, dwie są w wykończeniu, jedna oddana nowemu właścicielowi nie została obfotografowana. Dwie inne leżą i czekają na zgodę na pokazanie. Tak więc siedziałam trochę cicho. Ale nie samym pluszem człowiek żyje, jeść też coś trzeba. I dlatego Wiewiur zaprowadził sobie ogródek. O taki



Na pierwszym zdjęciu ogórki i papryka. Obie rośliny kwitną, na razie nie wiem jak dokładnie będzie z owocowaniem. Na drugim  w małych skrzynkach kiełkuje bazylia i oregano w doniczkach lubczyk. W skrzyniach poniżej pomidory i rzodkiewka (teraz już częściowo zebrana i zjedzona). Pomidory owocują na potęgę, czekam tylko aż zaczną dojrzewać. Poniżej dwie skrzynki poziomek, też owocujących. A teraz ziółka


 

Na pierwszym zdjęciu to wysokie w tle to kolendra, za nią jest jeszcze cząber i szczypiorek, ale są niższe i ich nie widać. Następna skrzynka to druga z bazylią. Następnie jest skrzyneczka z majerankiem i kilkoma smutnymi roślinkami marki oregano (wymaga wrzucenia kamyczków wapiennych do doniczki, nie chciało mi się i tylko tyle wykiełkowało). Potem murawka z tymianku z kilkoma roślinkami mięty (miałam pusty kawałek w skrzynce gdzie nie wykiełkował mi tymianek). na końcu skrzynka z koprem pietruszką i rzodkiewka. I jeszcze w ramach seksu (bo wiadomo sex sells

Kwiatek ogórka.