Ostatni z zestawu totorów czyli Chibi. Mały biały kurzonogi uciekinier z parasolem z liścia.
Szyty ręcznie z białego polaru, liść z zielonego polaru. Wypchany sztucznym puchem.
Ostatni z zestawu totorów czyli Chibi. Mały biały kurzonogi uciekinier z parasolem z liścia.
Szyty ręcznie z białego polaru, liść z zielonego polaru. Wypchany sztucznym puchem.
Czyli ten średni. Dopasowany wielkością do dużego którego ostatnio szyłam.
ps. ma ptasie łapy wyhaftowane na nogach tak jak ten z filmu (filmowe totory mają trójpalczaste ptasie łapy)
Konkretnie trzy
Dwa kolejne Morty, drugi wygląda jakby był baaardzo zaskoczony. Szyte z tkanin wełnianych ręcznie wypchane sztucznym puchem, wykończenia muliną bawełnianą.
i osioł. Ma trochę fantazyjną grzywę. Szyty z tkanin wełnianych wykończenia włuczką akrylową i muliną bawełnianą wypchany sztucznym puchem.
ps. przepraszam zdjęcia nie są genialnej jakości ale robione były moją komórką
W piątek dotarła do mnie nagroda z konkursu. Wygląda tak
Poza pięknym pudłem z 36 kolorami Talii i paczką mulin dostałam też jedne duży kalendarz ścienny trzy małe kieszonkowe, katalog produktów i książeczkę z próbnikiem kolorów muliny i tabelka nowej i starej numeracji mulin.
ps. Pudełko na nici do szycia jest zajebieszcze
O taki konkurs był.
Uznałam że w sumie fajny konkurs, to wzięłam udział.
Zaczęłam od projektu
Postanowiłam uszyć uogólnioną wersje hipivana, takiego standardowego ISO busa. Ten konkretny w wersji dostawczej.
ps. ten bus jest już czyjaś własnością, wiec jak coś mogę uszyć podobnego, w wersji busa i paru innych.
Zwane potocznie łodzikiem. Lubie je szyć, są zabawne.