Strony

2013/11/02

Potwór w łazience

Może nie zupełnie potwór, ale nowy nabytek do łazienki jest nieco straszny. A wygląda tak
70 cm długości, 43 szerokości, zrobiony na drutach 07 milimetra z sześciokrotnie złożonej grubej włóczki bawełnianej (moja babcia nazywał tę włóczkę zerówką). Zrobione podwójnym ryżem. Miałam tej włóczki dużo, od początku miała być do łazienki bo kolor ma takie trochę majtkowe. Długo bujałam się z nią nie mając pomysłu jak to zrobić. Wreszcie ostatnio zwinęliśmy z moim mężem te wszystkie resztki w jedne wielki kłąb i zrobiłam dywanik.Trochę mi jeszcze zostało, nie wiem jeszcze co z tego zrobię.
Potwór mieszka przed wanną i zapobiega zachlapywaniu łazienki.

2013/10/20

Plaskacz mark 2


 Drugi z kolei plaskaty kotek. Uszyty z czarnej flaneli wełnianej, oczy i język z poliestrowego filcu, reszta wyszywana bawełną. Wypchane poliestrem.

Ten kotek zdecydowanie nie wypił jeszcze kawy. Jest biedny świeżo obudzony, a jeszcze przez brak kawy ma zeza. 


2013/10/18

Konkurs

O ciekawym konkursie się dowiedziałam.I tak sobie pomyślałam ze powieszę go tu może ktoś jeszcze weźmie udział, a konkurs ma zacny cel, bardzo zacny.

O tu się możecie dowiedzieć o co chodzi "Szyje Pomagam".
Ja zamierzam wziąć w nim udział, ale jak będzie to zobaczymy :D

2013/10/02

Etsy

Wiewiur od czasu jakiegoś jest na Facebooku o tu.
Teraz nadszedł czas pójść dalej i oto macie Wiewiura na Etsy
tutaj.

2013/10/01

Poranny nietoperz

Wiem jak to brzmi w przypadku zwierzęcia które jest nocne. Ale to jest poranny nietoperz, taki sprzed pierwszej kawy.

Ma 4 cm średnicy, uszyty z czarnego sukna i brązowej tkaniny wełnianej, oczy i reszta wykończeń zrobiona bawełna do haftu. Wypchany kulkami poliestrowymi.

Kawałek większego zamówienia.

2013/09/17

Plaskacz

A konkretnie plaskaty kot, troszkę podobny do gekona, też składa się z dołu i góry, ale jest słabiej wypchany żeby sprawiał wrażenie bardziej płaskiego. A wygląda tak

Uszyty z czarnej miękkiej flaneli wełnianej, oczy z filcu poliestrowego, uśmiech i zęby haftowane bawełną. Czeka aż właściciel odbierze

2013/09/07

Parówka..

...na nogach (tak wiem że to kiepski dowcip).
Ale jamnik jest bardzo fajny. Nie miałam co prawda podpalanego futerka, ale właściwa kompozycja kolorystyczna wystarczyła żeby piesek wyglądał jak trzeba. Szyłam go dwa razy bo znów spróbowałam z gotowym wykrojem i znów był skopany. Tak więc piesek jest w całości mojego projektu. A oto bohater wpisu
Miał 22 cm długości.  Wielkie uszy i krótkie nóżki.  Szyty z dwóch kolorów flauszu wełnianego, wypchany poliestrem.


Oczy i nosek haftowane muliną bawełnianą, obroża i ozdoby na obroży z filcu poliestrowego.
Bardzo podoba się zamawiającej.