Strony

2015/05/10

Poduszki

Nie mam nic bardzo nowego ale mam parę drobiazgów które jeszcze się na blogu nie pojawiły. Zacznijmy więc od poduszek
Poduszka szyta z tkaniny wełnianej farbowanej marzanną. Barwienie miało być jednolite, ale coś zepsułam i wyszedł mi fantazyjny melanż,  na kaptur historyczny nie nadawało się żadną siłą, wiec musiałam wymyślić coś innego. Szyta ręcznie, 42 cm na 26 cm, wypchana sztucznym puchem.

Druga poduszka uszyta specjalnie na ten zydel. Wełna barwiona najpierw marzanną a potem ze względu na plamy łupinami orzechowymi. Dolna krawędź ma 32 cm. Szyte ręcznie wypchane sztucznym puchem.


ps. czerwona poduszka jest prostokątna, to tylko perspektywa na zdjęciu

2015/05/07

Przysypało mnie

Przysypało mnie ostatnio. I to nie troszkę a całkowicie. Nawet mi nos nie wystaje spod tego wszystkiego. I jeszcze jedn klient zamilkł, jak już zrobiłam co chciał, i nie wiem czy się podoba czy się nie podoba czy mam się powiesić. Liczę na to że uda mi się odgruzować w miarę szybko. Zwłaszcza że oddałam chyba najdłużej wiszący projekt (cztery lata miał[nie moja wina że tyle leżał]) wiec może będzie lepiej (nie sądzę)


ps. może pokażę fotki z Malborka. MOŻE

2015/04/16

Ioryogi


Niebieski pluszowy towarzysz Kabato z mangi (i serii TV) Clampa o tytule "Kabato". W mojej wersji nie jest pluszowy tylko wełniany. Jaśniejsza wełna to dosyć szorstkie sukno, ciemniejsza to miękki flausz. Obroża uszyta z czerwonego sukna, zęby i ćwieki z filcu poliestrowego. Uszy i górne łapki obracają, z czego uszy nie były planowane jako obrotowe. Oczy są naszyte z czarnego filcu, nos i wyraz twarzy są haftowane bawełna.    

A tu bliższe spojrzenie na twarz.
Nie była to najłatwiejsza zabawka bo tułów szyłam dwukrotnie żeby uzyskać właściwy kształt, zęby wymagały dwukrotnego zszycia, bo w pierwszej wersji wyglądały jakby miał poważną wadę zgryzu. Pierwsza wersja nóżek była za chuda, a pierwotne oczy które wyhaftowała wyprułam po 20 minutach patrzenia na nie bo były okropne. Ale były to raczej niewielkie problemy, nie wymagające przeprojektowywania całej zabawki.
Wypchany jak zwykle wypchaniem tapicerskim. Wzrost 28 cm.

2015/04/10

Zdziwionam


Dam wyraz swojemu zdziwieniu i to sporemu. Etsy jest zapewne znane większości moich czytelników. Dla tych co nie wiedzą, to taki serwis w którym sprzedawane jest rękodzieło. Z natury swojej rękodzieło to raczej produkty unikalne, robione w niewielkich ilościach i często na specjalne zamówienie. Aż tu magle dostałam ostatnio propozycję zrobienie 5000 sztuk pewne zabawki z logo firmy zamawiającego. Poczułam się nieco zdziwiona, grzecznie odpowiedziałam że przy technologi której używam nie ma szans na wykonanie takiej ilości w jakimkolwiek sensownym czasie.

Nadal jestem zdziwiona ze pani nie poszukała sobie jakiegoż chińczyka który ma podwykonawców. Zwłaszcza że Etsy ma taki fajny element w enginie sklepu który pozwala twórcy zaznaczyć ile danych rzeczy jest w stanie zrobić (bądź ile sztuk ma jeśli sprzedajemy jakiś vintagowy szpej).
A i jeszcze jedno wybraną zabawką był lemur i nie jestem pewna czy DreamWorks Animation by się mimo wszystko nie czepiali o licencje w takiej sytuacji.

ps za chwilę za moment pojawia się nowe zabawki

2015/03/27

Z miłości do kakodemona

Czasem się to zdarza. Taka miłość od pierwszego przytulenia. No i trzeba było zrobić drugiego demona.
Troszkę inny mi wyszedł, innego materiału użyłam na podkładkę pod oko, inny jest też haft w kuli energetycznej. Tak wiec nie jest to klon poprzedniego. A wygląda tak:


Szyty z dwóch rodzajów czerwonego sztucznego futra, czarnej flaneli wełnianej, cienkiego białego flauszu wełnianego i filcu poliestrowego. Wypchany sztucznym puchem, oko plastikowe przyszywane, haft muliną bawełnianą. 

2015/03/20

Miś

Misia uszyłam. O takiego:
 Wykrój pochodzi stąd. Opracowany na podstawie zabawek z początku XX wieku. Jedyna zmian w wykroju którą zrobiłam, to lekkie zmienienie wyglądu głowy, cały wykrój jest stworzony do szycia go z futra, więc pyszczek po uszyciu z gładkiego materiału wyglądał paskudnie. Tak w ogóle to misiek czekał na zszycie jakieś półtora roku wiec jestem dumna z tego że go wreszcie wykonałam. Ma obrotowe stawy, w łapkach i głowie (ten przy głowie nie jest perfekcyjny).


Uszyty z tkaniny wełnianej w prążki i jasno brązowej, oczy z guzików, nos haftowany mulina bawełnianą, wypchany jak zawsze sztucznym puchem. Pojawi się na blogu jeszcze raz jak już będzie miał pewne wyposażenie, bo szalik to początek jego ubrania.  

2015/03/06

Biały len i szary

Ostatnio założyłam na krosna biały len. 170 przędzony na mokro, ładniejszy niż ten szary, ale odrobinkę słabszy. W założeniu miało być 70 cm podszewki do torby, którą będę szyła z szarej tkaniny lnianej (o której nie napisałam, co odkryłam właśnie ze zgrozą.) Następnie do końca (czyli ile fabryka dała) tkanina w splocie diamentowym na ręczniczek. W rezultacie szarpania osnowy urwałam sobie nitki robiące za brzeg wiec ręczniczek ma tylko 34 cm , ale sama końcówkę, po obcięciu nitek brzegowych z drugiej strony została przerobiona splotem płóciennym szarym kolorem wątku. A tak to wygląda
Biały len na podszewkę:
 
Jak ktoś się dobrze przyjrzy to widać ze osnowa jest nierówno rozłożona w tkaninie, niestety jeśli osnowę się nierówno napnie to tak to wygląda.
Ręczniczek:

Sploty skośne wybaczają nierówno napięta osnowę, co widać na zdjęciu.
I tkanina dwu kolorowa:

Tu znów splot płócienny i niestety nierówno pracująca osnowa.
A teraz zapomniany szary len, przędza też 170 ale przędzona na sucho, jest w niej troszkę paproszków (paździerze, jakieś gałązeczki, kłaczki). Całe 132 cm długości, szerokoś jak przy białej 28-29 cm.


Obie tkaniny tkane na 400 nicielnicach