A konkretnie plaskaty kot, troszkę podobny do gekona, też składa się z dołu i góry, ale jest słabiej wypchany żeby sprawiał wrażenie bardziej płaskiego. A wygląda tak
Uszyty z czarnej miękkiej flaneli wełnianej, oczy z filcu poliestrowego, uśmiech i zęby haftowane bawełną. Czeka aż właściciel odbierze
Strony
2013/09/17
2013/09/07
Parówka..
...na nogach (tak wiem że to kiepski dowcip).
Ale jamnik jest bardzo fajny. Nie miałam co prawda podpalanego futerka, ale właściwa kompozycja kolorystyczna wystarczyła żeby piesek wyglądał jak trzeba. Szyłam go dwa razy bo znów spróbowałam z gotowym wykrojem i znów był skopany. Tak więc piesek jest w całości mojego projektu. A oto bohater wpisu
Miał 22 cm długości. Wielkie uszy i krótkie nóżki. Szyty z dwóch kolorów flauszu wełnianego, wypchany poliestrem.
Oczy i nosek haftowane muliną bawełnianą, obroża i ozdoby na obroży z filcu poliestrowego.
Bardzo podoba się zamawiającej.
Ale jamnik jest bardzo fajny. Nie miałam co prawda podpalanego futerka, ale właściwa kompozycja kolorystyczna wystarczyła żeby piesek wyglądał jak trzeba. Szyłam go dwa razy bo znów spróbowałam z gotowym wykrojem i znów był skopany. Tak więc piesek jest w całości mojego projektu. A oto bohater wpisu
Miał 22 cm długości. Wielkie uszy i krótkie nóżki. Szyty z dwóch kolorów flauszu wełnianego, wypchany poliestrem.
Oczy i nosek haftowane muliną bawełnianą, obroża i ozdoby na obroży z filcu poliestrowego.
Bardzo podoba się zamawiającej.
2013/08/21
Gekon Rafała
Oto gekon, Został dawno temu zamówiony przez mojego małżonka. Inspirowany kilkoma zabawkami które pokazał mi jako "... o takie ma być". A w rezultacie wyszło takie.
Góra z niebieskiego flauszu, brzuszek i plamki z żółtego, oczy z białej flaneli wełnianej. Szyty ręcznie. Wypchany poliestrem.
Wykrój był całkowicie bez zaszewek i cięć, tylko dół góra i oczy (wypchane jak kulki w króliczkach). Ma bardzo wyraziste spojrzenie dzięki temu.
Kolega gekon ma ciekawą cechę którą widać na tym zdjęciu
Ogon jest na tyle haczykowaty że można go na nim powiesić.
Mój małżonek jest z niego straszliwie zadowolony
ps. zdjęcia niespecjalne, bo żaden z aparatów które mamy nie współpracuje z nami (każdy z innego powodu) a moje kochanie ma nie najlepiej opanowany aparat w swojej komórce.
Góra z niebieskiego flauszu, brzuszek i plamki z żółtego, oczy z białej flaneli wełnianej. Szyty ręcznie. Wypchany poliestrem.
Wykrój był całkowicie bez zaszewek i cięć, tylko dół góra i oczy (wypchane jak kulki w króliczkach). Ma bardzo wyraziste spojrzenie dzięki temu.
Kolega gekon ma ciekawą cechę którą widać na tym zdjęciu
Ogon jest na tyle haczykowaty że można go na nim powiesić.
Mój małżonek jest z niego straszliwie zadowolony
ps. zdjęcia niespecjalne, bo żaden z aparatów które mamy nie współpracuje z nami (każdy z innego powodu) a moje kochanie ma nie najlepiej opanowany aparat w swojej komórce.
2013/08/13
Kicia
Tym razem zwierzak uszył mi się bez problemów (w porównaniu z lwem), ale wykroje Runo sprawdzają się zawsze. Ten konkretny był pierwotnie wykrojem na ręcznikowego kotka. Oryginał był szyty z frote ja użyłam brązowej tkaniny wełnianej. Dosyć szorstkiej zresztą. Nie zmienia to jednak faktu że kotek jest ładny i prosty.
Wysoki na 18 cm (mierzone z uszami) długi na 22 cm (bez ogona)
Szyty z flauszu wełnianego w kolorze brązowym. Oczy nosek i wąsy haftowane muliną bawełnianą, atłasowa wstążeczka do dzwonka, dzwoneczek z moich zapasów.
Wysoki na 18 cm (mierzone z uszami) długi na 22 cm (bez ogona)
Szyty z flauszu wełnianego w kolorze brązowym. Oczy nosek i wąsy haftowane muliną bawełnianą, atłasowa wstążeczka do dzwonka, dzwoneczek z moich zapasów.
2013/08/07
Miał być lew
A wyszło co wyszło. Zacznę od cytatu z samej siebie
i jeszcze z tyłu
Tułów mi został do dalszych projektów, może zrobię z niego chimerę?
Głowa wykonana z brązowego flauszu, grzywa i koniec ogona z kordonka szydełkowego. Hafty muliną bawełnianą. Wypchane poliestrem. Szyte ręcznie. Szuka właściciela.
Wykrój był śliczny, było zdjęcie gotowej zabawki, więc niczego się nie spodziewając wykroiłam i pozszywałam. A potem na etapie montażu głowy z tułowiem okazało się że elementy zabawki są do siebie niedopasowane. Głowa jest malutka w stosunku do ciała. Przymierzyłam jedno do drugiego i wkurzywszy się strasznie postanowiłam ratować co wyszło, a wyszła mi głowa. Całkiem fajna, wymagała lekkiej poprawki ale efekt końcowy mnie satysfakcjonuje. A jest taki"Dobra muszę to napisać bo zaraz zacznę z wściekłości puszczać parę uszami. NIENAWIDZĘ GOTOWYCH WYKROJÓW (robionych przez debili)....."
i jeszcze z tyłu
Tułów mi został do dalszych projektów, może zrobię z niego chimerę?
Głowa wykonana z brązowego flauszu, grzywa i koniec ogona z kordonka szydełkowego. Hafty muliną bawełnianą. Wypchane poliestrem. Szyte ręcznie. Szuka właściciela.
2013/07/26
Laleczka post drugi.
Tu znajdziesz pierwszą część workloga.
Elementy zabawki pozszywałam w kolejności anatomicznej. Najpierw do tułowia doszyłam łydki ze stopami, następnie głowę na końcu zaś ręce. I tu powinna nastąpić prezentacja gołego i bezwłosego modelu ale zapomniałam go sfotografować więc po montażu w następnym etapie zrobiłam lalce włosy i zaczęłam montować ciuchy i dopiero w tym momencie zrobiłam zdjęcie
A tu już zdjęcia w pełni uszytego i ubranego. Jak widać, nos i usta były niezbędne.
Troszkę zbliżeń. Dumne jestem z paska, ze względu na wygrzebanie w moich pierdółkach maleńkiej sprzączki. Buty zaprezentowały nieprzewidziany efekt, lalka stoi sama. Aby zachować historyczną poprawność, wykrój butów wzięłam z książki "Stepping Through Times" Olafa Goubitza.
I jeszcze ładny zamyślony profil
Damian jest z swojej "laleczki woodo" baaardzo zadowolony.
ps. Lalka jest pluszową reprezentacją Stanisława Kuli, dowódcy Chorągwi Gończej na inscenizacji Bitwy pod Grunwaldem, mojego dobrego przyjaciela.
Elementy zabawki pozszywałam w kolejności anatomicznej. Najpierw do tułowia doszyłam łydki ze stopami, następnie głowę na końcu zaś ręce. I tu powinna nastąpić prezentacja gołego i bezwłosego modelu ale zapomniałam go sfotografować więc po montażu w następnym etapie zrobiłam lalce włosy i zaczęłam montować ciuchy i dopiero w tym momencie zrobiłam zdjęcie
Następnym etapem było ubranie go do końca i przepikowanie palców w rękach i stopach. Na koniec doszłam jeszcze do wniosku, że powinien mieć nos i usta,
co widać na tym zdjęciu, jeszcze nie ubranego.A tu już zdjęcia w pełni uszytego i ubranego. Jak widać, nos i usta były niezbędne.
Troszkę zbliżeń. Dumne jestem z paska, ze względu na wygrzebanie w moich pierdółkach maleńkiej sprzączki. Buty zaprezentowały nieprzewidziany efekt, lalka stoi sama. Aby zachować historyczną poprawność, wykrój butów wzięłam z książki "Stepping Through Times" Olafa Goubitza.
I jeszcze ładny zamyślony profil
Damian jest z swojej "laleczki woodo" baaardzo zadowolony.
ps. Lalka jest pluszową reprezentacją Stanisława Kuli, dowódcy Chorągwi Gończej na inscenizacji Bitwy pod Grunwaldem, mojego dobrego przyjaciela.
2013/07/17
Laleczka post pierwszy
Czas temu jakiś (konkretnie z pół roku temu) dostałam zamówienie na laleczkę. Miała być wykonana na kształt konkretnej osoby. Zanim doszłam do personalizacji lalki, musiałam najpierw opracować wykrój. Skorzystałam z wykrojów i opisów które umieścił w sieci niejaki Runo. Jego tutoriale dotyczące szycia lalek są naprawdę genialne polecam zajrzeć do nich. Technologia wykonywania tych lalek jest nieco inna niż ta której używam, dodatkowo są one mocniej stylizowane niż zamówiona, stad pojawiła się potrzeba wykonania po drodze modelu lalki. Miał posłużyć sprawdzeniu jakie proporcje w przestrzeni odpowiadają konkretnym dwu wymiarowym kawałkom tkaniny. Model wyglądał tak:
Wykonany z cienkiej bawełny szyty resztkami nici, pozwolił mi zapoznać się dokładnie z metodami montażu poszczególnych części i z proporcjami wykroju. Po poprawkach i odpowiednim powiększeniu wykrój lalki wyglądał następująco
Do wykonania lalki użyty został cielisty flauszu co widać na poniższym zdjęciu
pokazującym wszystkie skrojone kawałki (po prawdzie pięciu drobiazgów brakuje, nie ma uszu i nosa które dokroiłam już po uszyciu lalki). Następnie pozaszywałam zaszewki i pozszywałam ze sobą części
Następnym krokiem było wypychanie części zabawki przed ostatecznym jej zszywaniem. Te wypchane części przed montażem wyglądały tak:
Ciąg dalszy nastąpi (niezawodnie)
Tu znajdziesz część drugą workloga
Wykonany z cienkiej bawełny szyty resztkami nici, pozwolił mi zapoznać się dokładnie z metodami montażu poszczególnych części i z proporcjami wykroju. Po poprawkach i odpowiednim powiększeniu wykrój lalki wyglądał następująco
Do wykonania lalki użyty został cielisty flauszu co widać na poniższym zdjęciu
pokazującym wszystkie skrojone kawałki (po prawdzie pięciu drobiazgów brakuje, nie ma uszu i nosa które dokroiłam już po uszyciu lalki). Następnie pozaszywałam zaszewki i pozszywałam ze sobą części
Następnym krokiem było wypychanie części zabawki przed ostatecznym jej zszywaniem. Te wypchane części przed montażem wyglądały tak:
Ciąg dalszy nastąpi (niezawodnie)
Tu znajdziesz część drugą workloga
Subskrybuj:
Posty (Atom)




