Strony

2014/07/19

Lekka zmiana

Pierwotnie blog miał być poświęcony li i wyłącznie moim nie rekonstrukcyjnym dziełom. W najbliższym czasie pojawi się tu trochę przedmiotów związanych z rekonstrukcja.  Ich główne opisy znajdować się będą oczywiście na blogu historycznym, ale jako przedmioty wykonane które wykonałam własnoręcznie będę je reklamowała  również na tym blogu (podobnie jak efekty mojej pasji tkackiej czy próby malarskie). Ta więc nie zdziwcie się gdy w najbliższym czasie zamiast kolejnej śmiesznej zabawki zobaczycie tu kaptury i czapki, albo malowane ręcznie zakładki do książek.

2014/07/15

a pogadam se

Wróciłam z Grunwaldu, ogarnęłam pranie (prawie), co jest o tyle sukcesem że piorę wyposażenie 4 osób a wróciliśmy po 21 w niedzielę.  Mój małżonek ogarnął piwnicę, dzięki czemu pozbyłam się z mieszkania 50 litrowego kotła do farbowania tkanin. Wczoraj ogarnęłam pierwszą z zaległych notek o zabawkach. Został jeszcze jedna. I trzy projekty do wykonania. I osnowa która smętnie wisi na krosnach i czeka na osnucie. I parę tekstów na drugi blog co by nie umarł zupełnie. Tak wiec ogólnie ogarniam rzeczywistość i powinnam wrócić do normalnej aktywności blogowej za jakiś czas (zakładam że dosyć krótki)

2014/07/14

Wąsaty Poro


Nieduży puchaty stworek z Howling Abyss, krainy w League of Legends. Biały rogaty i kopytny. Ogólnie słodki. Zrobiony z białej imitacji futerka, sukna, flauszu i dwóch guzików, wypchany sztucznym puchem. Wąsy z białego moheru. Źródło jest między innymi tu. Podobnie jak poprzednik mięciutki słodki i przytulny.

Jedyne co mnie irytuje to to że po niewczasie odkryłam że Poro ma inny kształt brzuszka, ale kolega który zamówił tego słodziaka stwierdził że nie muszę zmieniać wykroju co mnie ucieszyło.

2014/06/29

Ehh..

Urwanie głowy. Takie urwanie głowy że nie mam kiedy napisać o najnowszych zabawkach, nie ma kiedy sfotografować reszty rzeczy które uszyłam. Liczę na to że po Grunwaldzie będę miała na to wszystko trochę czasu. Obym się nie przeliczyła.

2014/06/04

WITAM!

Przypełzła do mnie. Potem udała się do Ślimaka. Jako że Kobieta Ślimak z Magnifickonu wróciła do domu to znaczy ze nie była jeszcze pora na tego Ślimaka.

Uszyta z białego flauszu, płaszcz i oczka z czarnego sukna, kosa z brązowego flauszu i filcu poliestrowego. Do tego kilka kawałków muliny bawełnianej i trzy odcinki drutu.

2014/05/31

Derporożec

Zamówienie Ślimaka. Kolejne. Nie powiem żeby nie dostarczyło mi rozrywki (i leku na bezsenność)
Derporożec, miękki bielutki akurat do przytulania.
Szyty z białego flauszu, róg z żółtego sukna oczy z białej flaneli język z różowej bawełny wsypowej grzywa i ogon z kordonka bawełnianego, wypchany sztucznym puchem. Długość 33 cm.



Moim zdaniem ma bardzo kształtny zadek


2014/05/18

Macki

Macki zaczynają się od tego rysunku.
A potem włażą mi na głowę
Rysunek wykonała i wysłała mi Kobieta Ślimak z życzeniem że mam go uszyć Uszyty z brązowego flauszu, każdy element projektowany dwa razy (dokładnie każdy), a spora część szyta dwa razy. 34 cm długości, 6 macek, wypchany sztucznym puchem, z haftem muliną bawełnianą. 

Tak wygląda bez mojej głowy